W ubiegły weekend odwiedziliśmy nową miejscówkę na kulinarnej mapie Poznania. W samym sercu miasta w Hotelu Palazzo Rosso na ulicy Gołębiej, otworzyła swoje podwoje Restauracja Eatalia. Jak się zapewne domyślacie lokal specjalizuje się w daniach kuchni włoskiej. W karcie znajdziemy jednak nie tylko pizzę i makarony, ale również takie potrawy jak steki czy dania rybne. Jako miłośnicy śródziemnomorskich smaków nie mogliśmy tego miejsca przegapić.


Duże wrażenie wywarło na nas wnętrze Restauracji Eatalia, które jest pięknie urządzone. Knajpka mieści się w odrestaurowanej piwnicy renesansowej kamienicy, która wpisana jest do rejestru zabytków, co nadaje jej niepowtarzalnego klimatu.


Nie samym podziwianiem piękna architektury lokalu jednak człowiek żyje. Po wykonaniu kilku zdjęć, rozpoczęliśmy studiowanie menu Restauracji. Wiele pozycji w karcie wydawało nam się interesujących, ale tym razem postawiliśmy na czarny makaron z krewetkami, mulami, suszonymi pomidorami, papryką pepperoni, czosnkiem, cebulą i oliwą oraz poliki wołowe poliki wołowe sous vide marynowane w czerwonym winie podawane z burakami balsamico na puree truflowym z chipsem chrzanowym w demi – glace z czerwonego wina. Brzmi fantastycznie prawda?

Spaghetti z owocami morza idealnie trafiło w moje kubki smakowe. To danie to prawdziwa rozkosz dla miłośników kuchni śródziemnomorskiej. Doskonale przyprawione z wyczuwalną nutą ostrości, która cudownie łechtała moje podniebienie. Wszystkie smaki doskonale dopasowane wywołały u mnie zachwyt. Do tego lampka białego wina i człowiek jest od razu staje się szczęśliwszy.

Poliki wołowe sous vide przyrządzone zostały fenomenalnie. Mięso było miękkie i tak delikatne, że rozpływało się w ustach. Dodatek puree truflowego fantastycznie podkręcał smak wołowiny. Jednym słowem to danie to petarda. Jedyne zastrzeżenie mamy jednak do temperatury potrawy, która była jedynie ciepła, a nie gorąca.

Na deser postanowiliśmy spróbować pizzy. Wybraliśmy pizzę z naszymi ulubionymi dodatkami czyli z prosciutto crudo, rukolą, pomidorkami oraz parmezanem. Ciasto cienkie, chrupiące, czuć wysokiej jakości składniki.

Pomimo tego, że lokal jest nowy i zdarzają się małe niedociągnięcia, my jesteśmy na tak.

Z pewnością będziemy wracać regularnie, bo kuszą nas inne propozycje w karcie. Wam również polecamy spróbować.
Ocena Uczty dla zmysłów: 8/10








