Na początku września spędziliśmy kilka pięknych dni w malowniczych Pieninach. To niezwykle urokliwe pasmo górskie położone na granicy Polski i Słowacji oczarowało nas od pierwszej chwili. Pieniny są w naszej ocenie jednym z najbardziej atrakcyjnych zakątków Polski. Góry te słyną ze skalistych turni, przepięknych przełomów Dunajca i sielskich krajobrazów.

Nam Pieniny kojarzyć się będą również z zielonymi łąkami prawie jak z tapety Windowsa, na których pasą się pod czujnym okiem psów pasterskich owce. Taki krajobraz jest w Polsce coraz rzadziej spotykany.



Pobyt w Pieninach gwarantuje również fantastyczne widoki na niesamowite panoramy Tatr, Spisza i Podhala.

Jako bazę wypadową na odkrywanie Pienin wybraliśmy małą, spokojną miejscowość Sromowce Niżne, usytuowaną na lewym brzegu rzeki Dunajec. Z hotelowego ogrodu mogliśmy podziwiać majestatyczne wierzchołki masywu Trzech Koron zawieszone kilkaset metrów ponad Dunajcem. Sromowce Niżne są nie tylko doskonałym miejscem wypadowym dla amatorów pieszych wycieczek w Pieniny. Ze Sromowiec można wypłynąć na spływ tratwami flisackimi po Dunajcu. Spływ Przełomem Dunajca to jedna z największych atrakcji tego regionu. Trasa spływu wiedzie przez niezwykle malownicze zakątki, meandrującym Dunajcem, który tworzy przełomy i wdziera się w skały Pienińskiego Parku Narodowego. Podczas wyprawy można rozkoszować się niezwykłymi widokami w otoczeniu nieskazitelnej przyrody.

Co jeszcze warto przeżyć będąc w Pieninach? Jakie miejsca należy odwiedzić?
Trzy Korony
Przygodę z Pieninami rozpoczęliśmy od porannej wspinaczki na szczyt masywu Trzy Korony. Ten najwyższy masyw Pienin Środkowych składa się z pięciu turni. Na najwyższej z nich – Okrąglicy (982 m n.p.m.) znajduje się platforma widokowa, z której podziwiać można panoramę okolicy. Na Trzy Korony wyruszyliśmy o świcie, gdy okolica spowita była poranną mgłą. Mieliśmy w planach zobaczyć i uchwycić na zdjęciach niezwykły spektakl – wschód słońca. Chcieliśmy znaleźć się przez chwilę ponad chmurami i porannymi mgłami. Wędrówka we mgle ze Sromowiec Niżnych na najwyższy wierzchołek Trzech Koron zajęła nam około półtorej godziny. Po drodze minęliśmy Przełęcz Szopka, a naszym oczom ukazał się zachwycający widok na panoramę Tatr.

Widok, który ujrzeliśmy ze szczytu Trzech Koron tuż po wschodzie słońca był naprawdę magiczny. Wraz z innymi pasjonatami fotografii, którzy pomimo wczesnej pory, tak jak my dotarli o świcie na platformę widokową, delektowaliśmy się spektakularnym widowiskiem, jakie pokazała nam natura. O poranku cała dolina usnuta była przez mgłę. W oddali widać było Tatry, których najwyższe szczyty mieniły się w promieniach wschodzącego słońca. Takich widoków się nie zapomina. Pozostają one w pamięci na długo. Są to bezcenne przeżycia warte poświęcenia i pobudki w środku nocy!



Naładowani pozytywną energią pobiegliśmy na dół, by odkrywać kolejne atrakcje okolicy. Gdy dotarliśmy do Sromowiec Niżnych, poranna mgła powoli ustępowała, a naszym oczom ukazał się przepiękny widok na Trzy Korony.

Na Trzy Korony wróciliśmy następnego dnia, by jeszcze raz zobaczyć niesamowitą panoramę, która roztacza się z platformy widokowej.

Czerwony Klasztor
Będąc w Pieninach warto wybrać się również do Czerwonego Klasztoru – jednej z najsłynniejszych budowli sakralnych usytuowanych w tym paśmie górskim. Kompleks położony jest na Słowacji i można do niego dojść przez kładkę na Dunajcu w Sromowcach Niżnych. Dziedziniec klasztoru to doskonałe miejsce, by podziwiać genialny widok na Trzy Korony.



Sokolica
Po zdobyciu Trzech Koron ruszyliśmy w kierunku słynnej Sokolicy. Sokolica to kolejny po Trzech Koronach pieniński hit turystyczny. Z jej szczytu rozpościera się fascynujący widok na przełom Dunajca, majestatyczne Tatry Bielskie i Tatry Wysokie oraz zielone wierzchołki Małych Pienin i Pienin Środkowych.

Z Trzech Koron na Sokolicę można dojść z przerwami na odpoczynek i piknik na zielonej polanie w około dwie i pół godziny.

Sokolica pomimo, że nie jest najwyższym szczytem w Polsce robi niesamowite wrażenie za sprawą skalnych ścian, które opadają prawie pionowo, uskokami w 310-metrową przepaść do przełomu Dunajca.


Na Sokolicy rośnie lasek reliktowych sosen. Najstarsza ma około 500 lat. Jest tam najbardziej znana w Polsce sosna, rosnącą nad samą przepaścią, która jest prawdopodobnie najczęściej fotografowanym drzewem w kraju 🙂

Zamek Dunajec
Niesamowite wrażenie zrobił na nas również wznoszący się malowniczo ponad wodami Jeziora Czorsztyńskiego Zamek w Niedzicy, dawniej zwany „Dunajec”. Jest jednym z najładniej położonych zamków w Polsce. Ta średniowieczna okazała warownia stoi na stromej skale, dumnie przeglądając się w lustrze Jeziora Czorsztyńskiego. Spacer po zaporze w Niedzicy pozwala na podziwianie uroków okolicy, Jeziora Czorsztyńskiego, Zamku w Niedzicy, a także znajdujących się po przeciwległym brzegu Zalewu Czorsztyńskiego ruin zamku w Czorsztynie.

Szlak oscypkowy
Ciekawym przeżyciem podczas wizyty w Pieninach będzie również wizyta w jednej z miejscowych bacówek. Aby spróbować prawdziwego, owczego sera góralskiego trzeba wybrać się do źródła, czyli certyfikowanych bacówek, w których tradycyjnymi metodami wyrabia się oscypki. My udaliśmy się na Halę Majerz, gdzie znajduje się bacówka Wojciech Komperda. Wypasa on swoje owce w Czorsztynie w Pienińskim Parku Narodowym przy szlaku turystycznym na Trzy Korony. Sery wytwarzane w bacówce są przepyszne i warte spróbowania. Przy okazji można przyjrzeć się jak powstają te smaczne wyroby.



Łapszanka
Kolejnym celem naszej podróży była urocza górska wioska – Łapszanka, położona na wysokości 750-990 m n.p.m. Najbardziej charakterystycznym punktem miejscowości jest malutka kapliczka. Przełęcz, na której jest usytuowana jest doskonałym miejscem na spokojny piknik z widokiem na jedną z najpiękniejszych panoram Tatr.

Zachód słońca nad Jeziorem Czorsztyńskim
Aby zachwycić się zjawiskowym zachodem słońca i jednocześnie zobaczyć Jezioro Czorsztyńskie z góry warto wybrać się na boczną drogę znajdującą się między Czorsztynem i Kluszkowcami. Bajeczna górska sceneria tego miejsca z pewnością sprawi, że zapomnimy o codzienności.

Podczas tych kilku dni nie udało nam się odkryć wszystkich atrakcji, które oferują Pieniny. Góry te oczarowały nad jednak tak bardzo, że mamy nadzieję niebawem tam wrócić! Liczymy na to, że dzięki naszej krótkiej relacji i ciekawym zdjęciom, zainspirowaliśmy Was do odwiedzenia tego uroczego zakątka naszego kraju 🙂








