Restauracja MOMO love at the first bite była kolejnym miejscem na kulinarnej mapie Poznania, którą planowaliśmy odwiedzić już od kilku miesięcy. Słyszeliśmy i czytaliśmy wiele różnych opinii na temat MOMO i chcieliśmy sami spróbować specjałów, które serwuje ten lokal.

Restauracja specjalizuje się w daniach z ryb i owoców morza, ale w menu można znaleźć również mięsne propozycje, takie jak poliki wołowe czy też rib eye stek. W lokalu funkcjonuje zarówno stałe menu, a poza tym MOMO oferuje dodatkowo kartę dań z potrawami, które zmieniają się każdego dnia.
Wnętrze lokalu jest ciekawie zaaranżowane. Atmosfera jest luźna i niezobowiązująca. Nie jest to typowa elegancka restauracja z białymi obrusami, ale miejsce z charakterem i ciekawym klimatem. Kuchnia jest otwarta, co pozwala podpatrywać jak kucharze przygotowują smakołyki z ryb i owoców morza.

Dobre wrażenia sprawia także obsługa restauracji, która jest kompetentna i szczera. Bardzo dużym plusem jest to, że personel zna dobrze kartę dań i potrafi doradzić Gościom przy wyborze potraw, a także w dopasowaniu odpowiedniego wina.

Kolejny punkt Restauracja Momo love at the first bite zyskuje dzięki oferowaniu wody na każdym stole, za którą Goście nie płacą dodatkowo. Jest to bardzo miły i pożądany gest, jednak w polskich lokalach rzadko spotykany.
Za namową pani kelnerki zdecydowaliśmy się zamówić na przystawkę półmisek owoców morza (pół porcji). Danie składało się w dużej części z muli, którym towarzyszyły kalmary i krewetki. Przystawka przypadła nam do gustu. Sos, w którym zanurzone zostały owoce morza był bardzo dobrze dobrany.

Na danie główne wybraliśmy krewetki duszone z ziemniakami, jarmużem i chorizo aromatyzowane skórka limetki, a także makaron tagiatelle neri pesto i krewetkami. Przed złożeniem zamówienia połączenie ziemniaków z krewetkami wydawało nam się dość kontrowersyjne, ale postanowiliśmy zaryzykować i spróbować nowych smaków. Pomimo naszych obaw danie okazało się bardzo dobre, wyraziste w smaku, dobrze przyprawione, a połączenie ziemniaków z krewetkami zaskakująco smaczne.

Czarny makaron z krewetkami z pesto również był aromatyczny z wyczuwalnym smakiem pesto z bazylii. Smak pesto był dominujący w tym daniu. Krewetki były idealnie przyrządzone i dobrze komponowały się z makaronem i pesto. Do makaronu dołożyłabym jedynie trochę więcej krewetek.

Wszystkie dania były świeże i ładne podane. Dla nas było pysznie i niebawem na pewno wrócimy do Momo, aby spróbować kolejnych specjałów serwowanych przez lokal.
Jeśli lubicie dania z ryb i owoców morza Momo jest odpowiednim miejscem dla Was.
Ocena Uczty dla zmysłów: 8,5/10
Lokalizacja: MOMO love at the first bite, ul. Szewska 2, Poznań









